Krótka historia
Nizina Wielkopolska, 25 lat życia. Oboje od dziecka mieszkaliśmy w domach. Dookoła nas zieleń, prywatność, przestrzeń do odpoczynku i zabawy… To wręcz uzależniające.
Kilka lat temu przeprowadziłem się na studia do dużego miasta, co wiązało się z zamieszkaniem w mieszkaniu. Później Mery również się tu przeniosła, podobnie rezygnując z domu na rzecz mieszkania. Po kilku latach po prostu mamy dość. Brakuje nam podwórka, przestrzeni, powietrza.
Moja żona jest ogrodnikiem – z wykształcenia i z zamiłowania. Ja z kolei lubię mieć przestrzeń do majsterkowania albo dłubania przy samochodzie (kolega twierdzi, że przerobiłbym w aucie wszystko – nieprawda, tylko większość 😂). Do tego dochodzi komfort sąsiedzki: nasze hałasy nie przeszkadzają innym, ich hałasy nie przeszkadzają nam. Decyzja dom czy mieszkanie wydawała się więc oczywista.
Warto zaznaczyć, że tak naprawdę wybór między domem a mieszkaniem to nie tylko kwestia miejsca zamieszkania. To wybór stylu życia.
Mieszkanie to sklep z pewnym zielonym płazem w logo na wyciągnięcie ręki, piekarnia dwa kroki dalej, kino w zasięgu krótkiego spaceru.
Dom to większa lodówka, bo do sklepu trzeba pojechać. To zamrażanie chleba, bo jak się skończy, to rano nie ma gdzie wyskoczyć po bułki. To kino w salonie.
Każdy musi podjąć tę decyzję sam. My zachęcamy do wyboru domu 😊
Punkt zwrotny
Po kilku latach „tułaczki” podjęliśmy decyzję, że czas się przeprowadzić do domu. Okazało się jednak, że to dopiero początek trudnych decyzji: kiedy? gdzie? jaki?
Zaczęliśmy od pytania: kiedy?
Pierwszy pomysł – jak najszybciej. To oznaczało szukanie gotowych domów. Po obejrzeniu kilku zrozumieliśmy, że żaden nie spełnia naszych oczekiwań. Pozostała więc budowa od zera. A to z kolei wymagało więcej czasu i środków. Zaczęła się nasza podróż po działkach, ale o tym w innym wpisie.
Później pojawiła się koncepcja budowy systemem gospodarczym. A z nią kolejne zmienne… Taka budowa wymaga dużej ilości czasu – co oznacza mniej pracy zawodowej, więc większy kredyt i niższe raty. Do tego doszedł temat dziecka – chcieliśmy, żeby jak najwięcej było gotowe przed jego pojawieniem się na świecie. A jednocześnie… dobrze by było, gdyby pojawiło się w miarę szybko.
Ostatecznie w połowie czerwca podjęliśmy decyzję: budujemy się możliwie szybko. I wtedy ruszyła lawina. O tej lawinie przeczytasz w kolejnych postach.
Co robić i jak żyć?
Jeśli zastanawiasz się, co wybrać – dom czy mieszkanie, budować samemu czy kupić gotowe, poniżej znajdziesz podsumowanie naszych przemyśleń i rozterek.
Mieszkanie
Wady:
- Brak własnego podwórka.
- Hałasy i zapachy od sąsiadów.
- Garaż? Często pozostaje marzeniem.
- Brakuje miejsca do majsterkowania.
- Sąsiedzki remont może zamienić życie w koszmar.
Zalety:
- Mniej powierzchni do sprzątania.
- Remonty budynku nie są na Twojej głowie.
- Niższe koszty ogrzewania.
Dom
Wady:
- Więcej do sprzątania – to po prostu większy metraż.
- Każda usterka to Twoja sprawa – i koszt.
- Zazwyczaj wyższe rachunki za ogrzewanie.
- Dłuższy dojazd do centrum, sklepu czy lekarza – nawet przy dobrej komunikacji.
Zalety:
- Cisza i spokój – sąsiedzi dalej, mniej uciążliwych zapachów i hałasów.
- Dużo miejsca: na grilla, warsztat, garaż – nawet na pięć aut.
- Każdy domownik znajdzie swój kąt.
- Dzieci mogą się bezpiecznie bawić na świeżym powietrzu.
Dom gotowy lub prawie gotowy
Wady:
- Ograniczone możliwości personalizacji.
- Garaż zwykle mały i „symboliczny”.
- Nietypowe pomieszczenia? Raczej nie.
- Często trzeba robić przeróbki – choćby przemalować ściany na własny kolor.
Zalety:
- Można się wprowadzić szybko.
- Czasem wychodzi taniej niż budowa od zera.
Budowa domu od zera
Wady:
- Wymaga ogromnej ilości czasu i energii.
- Prawdopodobnie pochłonie więcej pieniędzy (niż gotowy dom).
- Biurokracja i decyzje potrafią wykończyć psychicznie.
Zalety:
- Sam decydujesz o każdym detalu – od fundamentu po uchwyty w łazience.
- Możesz zbudować dokładnie taki dom, jak chcesz (w granicach budżetu i przepisów).
- Wybierasz materiały, technologie, kolory i układ – bez kompromisów.
Budowa domu przez firmę
Wady:
- Koordynacja terminów to sport ekstremalny.
- Płacisz nie tylko za materiały, ale i narzędzia, ludzi, firmę.
- Budowa z GW (generalnym wykonawcą) to często wyższe koszty.
Zalety:
- Szybciej się wybudujesz (jeśli wszystko dobrze ogarniesz).
- Nie musisz dźwigać, pylić, marznąć ani brodzić w błocie.
- Dobre firmy = fachowe wykonanie.
- Zostaje więcej czasu na pracę lub odpoczynek.
Budowa domu samemu
Wady:
- Pochłania mnóstwo czasu i energii.
- Trzeba się dokształcać z różnych dziedzin.
- Tempo prac bywa ślimacze – bo robisz po godzinach.
- W czasie budowy zarabiasz mniej (albo wcale).
Zalety:
- Satysfakcja, że robisz to własnymi rękami.
- Inwestujesz we własny sprzęt – narzędzia zostają z Tobą.
- Masz pełną kontrolę nad jakością.
- Czasem wpadasz na świetne rozwiązania, których firmy by nie zaproponowały.
- Możesz zlecać tylko to, czego nie chcesz lub nie możesz zrobić sam.
Dlaczego Ty myślisz o budowie domu (albo już się na to zdecydowałaś/zdecydowałeś)? Podziel się swoimi przemyśleniami w komentarzu 😊




